W związku z faktem, że nie mogę się doczekać aż moje włosy staną się piękne i długie postanowiłam przyspieszyć trochę ten proces olejkiem łopianowym z Green Pharmacy. Opinie na jego temat są różne, a ja chciałam sprawdzić czy u mnie się sprawdzi.
Olejek ma przystępną cenę, a sam produkt starczył mi na około dwa miesiące. Zgodnie z zaleceniami używałam produktu raz w tygodniu - razem jakieś osiem użyć. Co tydzień wylewałam sobie na rękę porcję olejku, rozcierałam w dłoniach i nakładałam na skórę głowy. Zapach jest prawie niewyczuwalny, a przynajmniej ja nie potrafiłabym go ocenić :). Nie podgrzewałam specjalnie olejku, stwierdziłam, że ciepło mojego ciała powinno wystarczyć.. następnie kładłam się spać, rano olejek zmywałam i nakładałam maskę z racji tego, że bałam się przesuszenia. Po miesiącu włosy widocznie urosły, po drugim przyrost wydał mi się nieco mniejszy.
Do olejku mam zamiar wrócić, ale przyda mi się mała przerwa. Być może znajdę jakiś zamiennik. Z olejku łopianowego od GP jestem zadowolona jednak w drugim miesiącu efekt był mało zadowalający co osłabiło nieco mój zachwyt nim.









